Wyobraźmy sobie życie w średniowieczu. W Średniowieczu większość społeczeństwa z pewnością stanowili chłopi. Chłopi byli poddanymi ludzi, którzy posiadali ziemie. Chłopi musieli ciężko pracować od rana do wieczora po to, żeby miedzy innymi oddać jedną dziesiąta swojego dochodu na przykład kościołowi, poza tym odprowadzano rozmaite opłaty za to, że się żyje. Średniowiecze to niesamowita epoka, w której ludzie żyli dla nas dzisiaj w niewyobrażalnym stylu. Nie do wyobrażenia są na przykład wszystkie ich wierzenia, to, czego się bali to jak się nawzajem do siebie odnosili, to jak zamieszkiwali nieprzyjemne, wrogie im ziemskie tereny. Naturę ujarzmiamy od początku naszego istnienia. dopiero w ostatnich dziesiątkach lat możemy powiedzieć, że jesteśmy panami na tym świecie, bo zbudowaliśmy autostrady, wszędzie możemy czuć się bezpieczni. Dlatego ciężko jest nam przyjąć perspektywę średniowiecznych ludzi. ciekawe jest na przykład to, że przez długie lata panowało zupełne poddaństwo. Jeśli urodziłeś się w takim a nie innym stanie społecznym to już tego nie mogłeś zmienić.
Oct 04 2009
Wyposażenie chaty osiemnastowiecznej
W osiemnastym wieku umeblowanie chaty było ciągle dość skromne. Tak zresztą zostało do dziś. W skład takie chaty nie zawsze wchodził stół, co dzisiejszym ludiom jest trudne do wyobrażenia. Sprzęty domowe nie grzeszyły skomplikowanym układem technicznym, wszystko piekło i gotowało się na piecu, nie zawsze wystarczało tyle łyżek, żeby wszyscy mieszkańcy domu mogli zjeść jednocześnie obiad, zresztą zazwyczaj było tak, że jadano oddzielnie – najpierw dorośli, potem mogły najeść się dzieci i dzieci nie marudziły, mogły jakoś się zdobyć na brak płaczu, bo nikt na ten płacz nie zwracał uwagi, stad nie było tez ADHD, wizyt u psychologa itp. a społeczeństwo przeżyło. Sprzęt zaczęto malować powszechnie w naszym społeczeństwie dopiero w okolicach dziewiętnastego wieku. W chatach z osiemnastego wieku były skrzynie, w których znajdowały się sukmany. Wkładano tam także stroje przeznaczone na ślub, na wyjście do kościoła. W domach tych także znajdowały se tak zwane kredensy.
Oct 04 2009
Pokój dzienny
Z przedpokoju w domach budowanych po drugiej wojnie światowej, czyli w tych, które oglądamy w dzisiejszej Polsce niestety najczęściej, jest przedpokój. Jest to niesamowicie brzydka dla dzisiejszych projektantów wnętrz część domu, która najchętniej w ogóle wyrzuciliby w projektu. Z przedpokoju, który na ogół jest oświetlony dość nijak, jakimś kinkietem czy lampą, która nie rozświetla tego pomieszczenia, ale daje jakiekolwiek światło, żeby można było w spokoju bez zabijania się wejść do domu, można wejść do dużego pokoju. Kiedyś duży pokój nazywano pokojem dziennym. Dzienny pokój, czyli inaczej salon, to pokój, do którego zaprasza się gości. PO wojnie zapraszano także ludzi, którzy przychodzili do naszego domu do kuchni. Jednak siedzenie w kuchni nie należy do dobrego tonu, jest przeznaczone bardziej dla przyjaciół. Duży pokój powinien cieszyć oko naszych gości, zazwyczaj był urządzany na pokaz. Wiele lat po wojnie panowała moda na tak zwane segmenty, później na regały, czyli klasyczne meblościanki.
Oct 04 2009
Przedpokój
Ludzie jak wiadomo, wraz z upływem czasu zmieniali sens pojmowania prywatności poszczególnych pomieszczeń. Dzisiaj także jest to widoczne najbardziej wtedy, kiedy na przykład zapraszamy listonosza do domu. nie wpuszczamy go do domu, jedynie zapraszamy, kiedy jest zimno, albo wieje, albo kiedy potrzebny jest mu stolik ale wtedy podobnie, rzadko zapraszamy go do kuchni, salonu czy sypialni. Zapraszamy go zazwyczaj do przedpokoju, do przedsionku. Przedpokój w domach mieszkalnych w blokach stanowi sferę mniej prywatną a niż pokoje i sypialnie, czy kuchnia, albo łazienka. To właśnie tam wita się gości. To właśnie w przedpokoju znajdują się rozmaite szafy, stojak na parasol , zwłaszcza dla gości, miejsce, gdzie mogą swobodnie zdjąć obuwie, jeśli sobie tego życzymy. Przedpokój to przestrzeń, która znajduje się tuż za naszymi drzwiami. Ciekawe jest także to, że właśnie w przedpokoju znajduje się lustro, które pozwala na skorygowanie naszego wyglądu przed wyjściem z domu, czyli wyglądu, który jest przeznaczony dla obcych ludzi.
Oct 04 2009
Historia budownictwa
Jak wiadomo, historia architektury i w ogóle budownictwa mieszkalnego podsuwa nam tezę, że wraz z upływem czasu i rozwojem ludzkości, coraz bardziej się od siebie nawzajem izolujemy. Kiedyś były osady takie jak w Biskupinie, kiedy nie trzeba było odgradzać nawet w wielkich pomieszczeniach jednej rodziny od drugiej, wszyscy mogli ze sobą żył w jednej zagrodzie. Później zaczęto budować wiejskie chaty, które były już ostoją prywatności dla pojedynczej rodziny. Nikt więcej nie miał tam wstępu. Wyjątkiem były jedynie pałace i miejskie domy, na przykład te w kamienicach, gdzie goście byli chętnie ugaszczani, w wszystko było na pokaz. Następnie ludzie zaczęli umieszczać się w coraz bardziej ciasnych pomieszczeniach. Skrajnością jest w obecnym czasie zamieszkiwanie malutkich klitek w blokach. gdzie jedna osoba czasami zajmuje pojedyncza mała kawalerkę, a za ścianą jest druga taka sama osoba w równie małym pomieszczeniu. Podział pomieszczę rozpoczął się na początku renesansu. Zaczęto dzielić dom na przestrzeń mniej i bardziej prywatną.
Oct 04 2009
Przestrzeń prywatna w domu
Wraz z postępem uświadamiania sobie przez ludzi obrazu własnej osoby, zmieniał się sposób zagospodarowywania przestrzeni wokół siebie. Wiele mogą o tym powiedzieć ludzie, którzy znają dokładnie historie architektury, zwłaszcza europejskiej, która jest nam szczególnie bliska i szczególnie łatwo możemy znaleźć analogię do czasów wcześniejszych. ciekawą kwestią w tej materii jest na przykład to, jak ludzie cenili samotność kiedyś, a jak to się przedstawia dzisiaj. Im bliżej przeszłości, zwłaszcza tej zamierzchłej z goła, tym bardziej ludzie mogli przebywać przez całą dobę w towarzystwie innych ludzi. Mogli oni spać w jednej izbie, gotować w jednej izbie, produkować odchody w jednej izbie, najczęściej także zapraszali do siebie zwierzęta. Wszystko to sprawiało, że choroby oczywiście dziesiątkowały całe rodziny, wioski i w sumie kontynenty w szerszej perspektywie. Podziały domu i przestrzeni, stopniowe rozpoczęcie izolowania się posuwało się w czasie. Dziś niczym dziwnym jest to, że każde dziecko w naszym domu ma własny pokój.
Oct 04 2009
Mieszkanie w dworku, pałacu dawniej
Dawniej w czasach, kiedy w wiejskich chatach nie można było sobie niekiedy pozwolić nawet na posiadanie podłogi, chodziło się najczęściej boso w zimie po wyklepanej ziemi, tak zwanym klepisku, w dworkach zakładano wymyślne parkiety, układano szezlongi, koło łózka układano jakieś szafeczki małe, w oknach wisiały firanki i zasłonki, można było spotkać rozmaite bogato zdobione parawaniki itp. Wszystko to w dworkach miało sprawiać wrażenie , że przestrzeń jest maksymalnie prywatna, a jednocześnie, co nieco śmieszne, miała to być prywatność na pokaz, bo przecież wypadało w dawnej Polsce, żeby w dworku w określone dni przesiadywali obcy ludzie, którzy byli stałymi bywalcami danego dworku. Inaczej mówiąc, taki na wskroś sprawiający wrażenie intymnego dom musiał być prywatny. W chatach wiejskich natomiast było odwrotnie. Nie było tam niczego, odświętne pomieszczenia były dla gości, a jednocześnie domy te były prawdziwą ostoją prywatności. W chacie przebywała jedynie rodzina.
Oct 04 2009
Umeblowanie dawnych chat
W bogatszych domach na początku ubiegłego wieku najpóźniej siadano do stołu, kiedy była jakaś specjalna okazja. Nie chodzi oczywiście o chaty, w których była jedna izba i w której robiło się wszystko, ale o domy, w których odświętnymi pomieszczeniami były te, w których był stół i krzesła i w nich właśnie jadło się odświętne posiłki. Kiedyś generalnie rzadko wchodziło się do pomieszczeń, które były przeznaczone dla gości, do świętowania. Mebli w domach przed wiekami prawie nie było. Obstawiało się jakimiś siedzeniami domowe piece. Piec bowiem był ostoją domowego bezpieczeństwa, stanowił on centrum domowego życia. Przysiadywano przy nim na kawałkach drewna, na małych stołkach. Krzeseł i foteli oczywiście długo nie było, jest to wymysł nowoczesności. Całkiem inaczej jednak było w domach, które znajdowały się w mieście, w kamienicy. W kamienicach i pałacach meble istniały już od średniowiecza niemalże- już w piętnastym wieku budowano jakieś sofy, łózka ze zdobieniami, jakieś komody itp. W chatach jeszcze długo tak nie było.
Oct 04 2009
Sposób mieszkania po wojnie
Zwyczaj zamykania domu na trzy spusty przysłowiowe przyszedł do naszego kraju po wojnie, kiedy zaczęły krążyć bandy profesjonalnych złodziei. Ludzie zaczęli migrować do miasta, zaczęłoby powstawać większe różnice miedzy tymi,którzy mieszkają na wsi, a tymi, którzy osiedli w mieście, stad na wsi zrobiło się nieco także bardziej miejsko. wcześniej, przed wojną, wszyscy byli ze wsi, dlaczego więc miałoby powstać złodziejstwo akurat wśród samych swoich. Dopiero po tym, jak zmieniła się struktura społeczeństwa ze względu na miejsce zamieszkania, zrobiło się nieco mniej swojsko, bardziej niebezpiecznie, zaczęto uważać na złodziei. Poza tym po wojnie zaczęło węszyć państwo wśród obywateli. Powstało państwo policyjne co najmniej, które chciało wszystko i wszędzie wiedzieć o wszystkich. Włamywano się do prywatnych mieszkań pod nieobecność właścicieli, dlatego ludzie coraz bardziej zaczęli się bać o swoje bezpieczeństwo, wszak wszelkie jakieś głupoty znalezione przez agentów mogły świadczyć przeciwko im i mogliby zostać aresztowani nie wiedzieć czemu.
Oct 04 2009
Zwyczaj zamykania domu
Po wojnie dopiero w Polsce zaczęto zamykać domy. Wcześniej zwyczaj ten nie był związany z tym,że ludzie bali się własnych sąsiadów. Wcześniej oczywiście zamykano domy na pewnego rodzaju spusty, ale były to symboliczne zamknięcia, które miały za zadanie anonsować, że właścicieli nie ma ww domu. Wtedy na widok takiej zasuwki ludzie odchodzili od domu w pokoju go zostawiwszy. Po wojnie rozpoczęły się niespokojne czasy grabieży. Dzisiaj staruszka, która żyła w czasach red wojną na pewno zdziwiłaby się, dlaczego ludzie zamykają się przed własnym sąsiadem. wszak kiedyś sąsiad nie ruszał nigdy domu jeśli gospodarza nie było w domu. Montujemy sobie dzisiaj systemy zabezpieczeń, wszelkie alarmy, ale czasami jednak prosimy sąsiadów o przypilnowanie domu. Jest to dobry znak na to, że nie do końca jeszcze wymarł zwyczaj sąsiedzkiej pomocy, że ceni się sąsiedzkie kontakty. Kiedyś zamki były śmieszne, oznaczały one, ze nie można wchodzić, dlatego wyrażenie- zamknąłem drzwi na klucz miało symboliczne znaczenie.